Verse 1 E B7 E W pewnym mieście, co leży gdzieś tam, między Szklarską Porębą a Gdynią C#m A F#7 B7 Mieszkał pan, co się cieszył wśród dam zasłużenie najgorszą opinią E B7 A G#7 C#m Trudno by się doszukać w nim zalet, za to wady rozwijał wytrwale A E F#7 B7 Więc dziewczęta nie kryły też wcale co myślą o takich jak on Chorus E B7 E Mówiły mu, że łotr, mówiły mu, że drań C#m G#7 E B7 Że takie byle co, że tylko ręką machnąć na-ń E B7 E Mówiły mu: Idź stąd! Mówiły mu: Ach ty! C#m G#7 A B7 E Mówiły raz i sto, przez tyle, tyle dni Bridge A E B7 E Choć się trudno spodziewać po łotrze, że coś z prawdy do niego dotrze A E F#7 B7 Że przeczuje, co jest w tym na dnie, że zrozumie, że wszystko już wie. Chorus E B7 C#m Mówiły mu: Idź stąd! Mówiły mu: Ach ty! A E A B7 E Mówiły raz i sto, przez tyle, tyle dni Verse 2 E B7 E Trzeba sił, żeby zmienić ten świat, skąd dziewczyna ma wziąć tyle siły? C#m A F#7 B7 Słowa prawdy mówione od lat może nawet by go odmieniły. E B7 A G#7 C#m Tylko że on tak w oczy im patrzył, że robiło się jakoś inaczej A E F#7 B7 I te słowa, co miały coś znaczyć, to nagle znaczyły nie to Chorus E B7 E Mówiły mu, że łotr, mówiły mu, że drań C#m G#7 E B7 Że takie byle co, że tylko ręką machnąć na-ń E B7 E Mówiły mu: Idź stąd! Mówiły mu: Ach ty! C#m G#7 A B7 E Mówiły raz i sto, przez tyle, tyle dni Bridge A E B7 E Choć się trudno spodziewać po łotrze, że coś z prawdy do niego dotrze A E F#7 B7 Że przeczuje, co jest w tym na dnie, że zrozumie, a zresztą, kto wie. Chorus E B7 C#m Mówiły mu: Idź stąd! Mówiły mu: Ach ty! A E A B7 E Mówiły raz i sto, przez tyle, tyle dni E B7 E Mówiły mu, że łotr, mówiły mu, że drań C#m G#7 E B7 Że takie byle co, że tylko ręką machnąć na-ń Outro E B7 G#7 C#m A E A B7 E B7 E Pa, pa, pa, pa, pa...